W kuchni dzieje się wiele dobrego i ciekawego. Mieszanie w garnkach, pieczenie ciast czy chleba, smażenie konfitur często traktuję jak najlepszy sposób na poprawę nastroju. W mojej kuchni spędziłam wiele godzin na pasjonujących rozmowach. W innych kuchniach także... No i jeszcze jedzenie - ono też ma wymiar terapeutyczny. Mimo to - nie krecę się wyłącznie po kuchni i o tym wszystkim czasem chciałabym opowiedzieć.
wtorek, 22 września 2009
Piernik staropolski częśc 1.
Nie, nie... Nie zaczynam wypiekać piernika latem. Pierwsze przygotowania to...
czwartek, 10 września 2009
Za sprawą Jamiego Olivera...
OK, skłamałam przy pierwszym wpisie tutaj... Pierwszy chleb, czy bardziej - ciasto chlebowe zrobiłam pare lat temu...
sobota, 29 sierpnia 2009
Kuchenny weekend
W piątek przy śniadaniu pojawiła się myśl żeby zrobić sałatkę ogórkową na zimę. I tak, zamiast leżeć i czytać ksiązki, spędzam weekend w kuchni...
czwartek, 27 sierpnia 2009
Na kaszubskiej wsi...
Gdzieś między Kościerzyną a Bytowem...
czwartek, 20 sierpnia 2009
Imieninowa szarlotka
Moje imieniny zawsze zapowiadały powolny koniec wakacji, ale też - poczatek sezonu szarlotkowego. Co roku próbowałam czegoś innego - a to tarta jabłkowa, a to szarlotka na kruchym cieście, jabłka mieszane z kisielem, biszkopt... Teraz przyszła pora na muffiny szarlotkowe.
niedziela, 16 sierpnia 2009
Absolutnie rewelacyjne ciasto cukiniowe
Nigdy nie jadłam czegoś podobnego. Niby ciasto, ale nie za słodkie, nawet lekko wytrawne. Wygląda na ciężkie czekoladowe, a jest lekkie...
piątek, 14 sierpnia 2009
Leczo - wstęp do jesieni
Leczo było bodaj pierwszą potrawą, którą nauczyłam się robić sama od początku do końca będąc jeszcze nastolatką. Później zawsze z niecierpliwością czekałam na sierpień. Smażenie leczo urosło do całego rytuału. Wybierałam się w sobotni poranek z wiklinowym koszem na rynek, chodziłam między straganami, oglądałam pomidory, wybrzydzałam nad papryką, wrzucałam do kosza cebule...
poniedziałek, 03 sierpnia 2009
Łagów i Paradyż
Od kilku lat chciałam pojechać do Paradyża - odkąd napisałam kiedyś artykuł na ten temat. Ktoś mi obiecał, ale nigdy nie było okazji, więc wsiadłam w ostatni weekend do maszyny i wyruszyłam w drogę.
niedziela, 02 sierpnia 2009
Moje miasto w weekendowy poranek...
Uwielbiam centrum mojego miasta w sobotni poranek. Zwłaszcza w wakacje, gdy prawie nie ma ludzi, powoli otwierają się sklepy i knajpki.
czwartek, 30 lipca 2009
Muffinowa I liga
Jestem wielką miłośniczką muffinów. Zaczęło się od mojej sister, która zajadała się nimi podczas swojego pobytu w Anglii wiele lat temu. Potem przeszło na mnie. Uważam, ze nie ma nic łatwiejszego na olśnienie gości...
 
1 , 2